niedziela, 22 maja 2016

Nowe wyzwania!!!

Tak wiem nie było mnie bardzo, bardzo, ale to bardzo długo. :)
Pytanie czemu?
Musiałam czas poświęcić na coś innego. Nie miałam zbytnio kiedy pisać. Ale tym razem to się zmieni. Postaram się pisać częściej :D

Moje życie ciut się zmieniło :D Mam nadzieję, że na lepsze :D
Ale może zacznę tak ;D

Każdy w swoim życiu dąży do jakiegoś celu. Moim celem jest osiągnąć jak najwięcej w jeździe konnej i poukładać sobie życie. Udaje mi się to coraz częściej.

Jazda konna- co się zmieniło? Może choćby to, że mój lęk przed galopem znikł. Z czego się bardzo cieszę. Praca z Jagą coraz lepsza, jednak nie tylko na niej jeżdżę, bo co jakiś czas zmieniam konia.

Blondyna
Związek- hmmm... Z Tomkiem coraz lepiej nam się układa. W końcu jesteśmy ze sobą 5 lat i 7 miesięcy. W lipcu się do niego wyprowadzam. Nareszcie. Jakie plany na przyszłość? Planujemy ślub. Kiedy tego jeszcze sami nie wiemy.

Do schroniska ogólnie już nie jeżdżę. Wyszło kilka spraw i można powiedzieć zostałam nabita w butelkę. Po prostu to co się zaczęło dziać przerosło moje oczekiwania i nie tylko moje, ale wielu ludzi, którzy myśleli, że będzie to całkiem inne schronisko, całkiem inni ludzie. Ale cóż, wyszło jak wyszło. Płakać nie będę, tylko psów szkoda.

Studia- miałam nimi rzucić, ale zostałam. W sumie w przyszłym roku już bronię pracę licencjacką, więc nie było sensu. Ogólnie już 3 egzaminy mam za sobą. Jeszcze zostało może 5. Dokładnie nie pamiętam. O czym będę pisać pracę? O broni palnej. W sumie następnym poście Wam o tym opowiem.

Szczurki dalej są. Marlena i Flora mają się świetnie. Zachorowały nam jakiś miesiąc temu, ale na szczęście okazało się, że to tylko ropienie. Bez antybiotyków i witamin się nie obyło, ale wszystko już w porządku. Rozrabiają strasznie, szczególnie Marlena. Pokazała ostatnio jaki z niej kaskader, skacząc z łóżka na podłogę.

Teraz czekajcie na następny post.
Pozdrawiam. Madzia :D