wtorek, 11 kwietnia 2017

Nowości I nie tylko :-)

Tyle się działo od ostatniego mojego wpisu tutaj. Aż nie wiem od czego zacząć.

W sumie dalej studiuje. W tym roku bronię licencjat. Mam taka nadzieję bo pisanie pracy idzie mi marnie.

Na szczęście mam odskocznie od zajęć ma uczelni i obowiązków w domu.
Jagulka


Dalej jeżdżę konno. Tylko teraz niestety raz na dwa tygodnie, ponieważ odkładam na rajd dwudniowy W maju. Już się mogę doczekać. Dwa dni jazdy z Jaga moja kochana. Coraz częściej mam zamiar jeździć na menaze, a nie W tereny. Przez całą zimę tylko były tereny :-)

Kropka :*
Marlenka [*]
Niestety W lutym odeszła moja pierwsza szczurzyca Marlena. Przeżyłam to strasznie. Była tak samo naszym członkiem rodziny. Flora była sama może przez tydzień. Dołączyła do niej 1,5 miesięczna Kropka. Po miesiącu kupiliśmy nowa klatkę oraz dołączyła 1,5 miesięczna Albi. Teraz mamy 3 szczurki. 2-letnia Florę, 3 miesięczna Kropkę oraz 2 miesięczna Albi. :-) Palnuje kolejnego szczurka :-)
Albinka :* 

DżejDżej ma się bardzo dobrze. Przytyl W końcu. Już nie waży 24 kg A 30 kg. W końcu wygląda jak pies, a nie jak szkielet.
DżejDżej :*
DżejDżej obserwator szczurów :P 

Z Tomkiem układa mi się świetnie. Czasami się klocimy Ale to normalne W prawie 7-letnim związku :-)

Postaram się pisać częściej postu :-)
Trzymajcie się ciepło. Madzia :-)

Szczery uśmiech to podstawa :* 
Jaga gangster :* 







niedziela, 11 grudnia 2016

Nowy przyjaciel, nowy członek rodziny i nowe wyzwanie.

Jak pisałam w poprzednim poście w moim moim życiu zagościł ktoś nowy. 
Tym stworzonkiem jest pies. 
Razem z narzeczonym adoptowaliśmy go ze schroniska. 
Czemu akurat on. Wystarczyło popatrzeć się na jego pyszczek i zachowanie. Wiedzieliśmy, że on będzie naszym nowym przyjacielem, członkiem rodziny. Naszym małym dzieciątkiem.
W schronisku miał na imię Kurek, my nadaliśmy mu nowe imię DżejDżej. 
Ma zaledwie rok i 5 miesięcy. Nie wiem jak ktoś mógł wyrzucić tak młodego i kochanego psa. 
Nasze życie wywróciło się do góry nogami. 
Z początku w ogóle nie słuchał. Robił co chciał mimo zabraniania mu. 
Pracy musieliśmy dużo włożyć w jego wychowanie i do tej pory to robimy.
Niszczył wszystko co nawinęło mu się pod łapki. No była zgroza.
Ale uspokoił się. Teraz wie, że nigdy go nie oddamy, że kochamy go bardzo mocno. Jest teraz naszym oczkiem w głowie, takim samym jak Marlenka i Florka. Nie wyobrażamy sobie bez tego psiaka życia. Tyle radości nam daję codziennie. Z dnia na dzień coraz więcej. Potrafi pocieszyć, rozbawić do łez. 
Jednak nigdy nie zastąpi mi w życiu Alfa, który jednak był moją bratnią duszą. Ale wiem, że za TM daję mi siłę, wsparcie i że jest przy naszym DżejDżeju. Ale o Alfię napiszę w następnym wpisie. 








czwartek, 24 listopada 2016

Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany...

Tak dawno mnie nie było na blogu. Cóż brak czasu robi swoje. Ale zacznijmy pod początku.
Cały czas kontynuuje studia, które zaczęłam, czyli Bezpieczeństwo Narodowe o specjalizacji kryminalistyka i techniki śledcze. Nie odpowiada mi ten kierunek, ale na szczęście ostatni rok już.

Cały czas jeżdżę konno :) W końcu nie można od tak zrezygnować ze swojej pasji :) Kto wie może od stycznia będę miała swojego, ale to jeszcze nie jest pewne. :) Czasami miałam momenty, że chciałam się poddać, ale jednak motywowałam się do dalszych działań :)

W moim życiu zagościł nowy członek rodziny :) Jest nim pies ;) Jest ze mną i z moim narzeczonym od 3 miesięcy :) Adoptowaliśmy go ze schroniska i daliśmy mu imię DżejDżej :) Ma dopiero rok, wiec młody :) Jest bardzo mądry i szybko uczy się czego mu wolno, a czego nie. Dużo pracy przed nami, ale idziemy coraz bardziej do przodu :)

Postaram się pisać częściej, jeśli tylko będę miała czas :)
Buziaki :*
Madzia :*


niedziela, 22 maja 2016

Nowe wyzwania!!!

Tak wiem nie było mnie bardzo, bardzo, ale to bardzo długo. :)
Pytanie czemu?
Musiałam czas poświęcić na coś innego. Nie miałam zbytnio kiedy pisać. Ale tym razem to się zmieni. Postaram się pisać częściej :D

Moje życie ciut się zmieniło :D Mam nadzieję, że na lepsze :D
Ale może zacznę tak ;D

Każdy w swoim życiu dąży do jakiegoś celu. Moim celem jest osiągnąć jak najwięcej w jeździe konnej i poukładać sobie życie. Udaje mi się to coraz częściej.

Jazda konna- co się zmieniło? Może choćby to, że mój lęk przed galopem znikł. Z czego się bardzo cieszę. Praca z Jagą coraz lepsza, jednak nie tylko na niej jeżdżę, bo co jakiś czas zmieniam konia.

Blondyna
Związek- hmmm... Z Tomkiem coraz lepiej nam się układa. W końcu jesteśmy ze sobą 5 lat i 7 miesięcy. W lipcu się do niego wyprowadzam. Nareszcie. Jakie plany na przyszłość? Planujemy ślub. Kiedy tego jeszcze sami nie wiemy.

Do schroniska ogólnie już nie jeżdżę. Wyszło kilka spraw i można powiedzieć zostałam nabita w butelkę. Po prostu to co się zaczęło dziać przerosło moje oczekiwania i nie tylko moje, ale wielu ludzi, którzy myśleli, że będzie to całkiem inne schronisko, całkiem inni ludzie. Ale cóż, wyszło jak wyszło. Płakać nie będę, tylko psów szkoda.

Studia- miałam nimi rzucić, ale zostałam. W sumie w przyszłym roku już bronię pracę licencjacką, więc nie było sensu. Ogólnie już 3 egzaminy mam za sobą. Jeszcze zostało może 5. Dokładnie nie pamiętam. O czym będę pisać pracę? O broni palnej. W sumie następnym poście Wam o tym opowiem.

Szczurki dalej są. Marlena i Flora mają się świetnie. Zachorowały nam jakiś miesiąc temu, ale na szczęście okazało się, że to tylko ropienie. Bez antybiotyków i witamin się nie obyło, ale wszystko już w porządku. Rozrabiają strasznie, szczególnie Marlena. Pokazała ostatnio jaki z niej kaskader, skacząc z łóżka na podłogę.

Teraz czekajcie na następny post.
Pozdrawiam. Madzia :D



czwartek, 3 grudnia 2015

Powrót... ;)

Wiem, że  nie było mnie bardzo długo jednak było to spowodowane brakiem czasu. Uczelnia, nauka, projekty itp. Cały czas brakuje mi czasu na wszystko. Nawet nie mam czasu jechać na konie bo nie mam kiedy.

Ostatnio do grona mojej rodziny dołączyły dwa zwierzaki ;) dokładnie to szczury ;) Marlenka i Florka ;) nie sądziła nigdy, że  sa to talie świetne zwierzaczki ;) bardzo madre, czyste ;) Matlenka uwielbia wchodzić mi do rękawa od bluzy i do kieszeni, natomiast Skórka jest jeszcze bojaźliwa, ponieważ jest od wczoraj. Ale już nie ucieka przed ręką. Na spokojnie mogę ja gładka i brać na ręce ;) więcej napisze w inny dzień bo na telefonie źle się pisze;)

niedziela, 10 maja 2015

Brak...

Wiem, że nie długo już nie pisałam. Ale było to spowodowane kilkoma sprawami.

1. Uczelnia. Zajęcia. I to dużo zajęć. Po nich przyjeżdżałam tylko zmęczona i kładłam się spać.
2. Zdrowie. Mam małe problemy ze zdrowiem. Coraz częściej zauważam, że znowu boli mnie kolano. Ale również zaczęły się u mnie ponownie stany lękowo depresyjne. Nie będę Wam pisać co to jest, bo nie chce zanudzać zbytnio.
3. Związek. Razem z Tomkiem mieliśmy mały kryzys w związku. Ale na szczęście skończyło się to bardzo dobrze, wręcz celująco ;)
4. Schronisko. Też mam na nie mało czasu, ale starałam się jeździć co jakiś czas do psiaków.
5. Znajomi i przyjaciele. Bardzo chciałam poświęcić czas mojej przyjaciółce, która w tej chwili potrzebuje wsparcia. I wie dobrze, że na mnie może zawsze liczyć :)
6. Konie. Trochę chciałam pojeździć konno, ponieważ zaniedbałam to strasznie, bo aż miesiąc nie jeździłam.






niedziela, 26 kwietnia 2015

Ciężko :(

Tak wiem, nie pisałam przez 3 dni ostatnio.
Było to spowodowane tym, że nie miałam ochoty w ogóle.
Do tego dochodzi nie zdanie egzaminu w czwartek.


Tak to był mój najgorszy dzień, właśnie czwartek.
Egzamin z zarządzania w sytuacjach kryzysowych.
Szlak może człowieka trafić :(
I teraz niestety muszę się uczyć, chociaż mi się nie chce i to tak bardzo.

Jutro pojadę do schroniska to trochę odreaguję spacerkami z psiakami ;)


I w sumie nic ciekawego się nie działo, prócz tego, że przez dwa dni siedziałam ze znajomymi na kortach :P I  piliśmy sobie piwko :P